Discussion about this post

User's avatar
OKSYTOCYNIK's avatar

Niestety, zostając rodzicami, skazaliśmy (raczej nierozważnie) efekty naszych rodzicielskich zachcianek na życie w obecnym świecie. Nasza wina.

Przyznam, że płaczu nad demografią nie rozumiem. Świat nie straci na tym, że Polaków będzie mniej, raczej skorzysta. Generalnie ludzi na tej zasranej przez ludzi planecie jest zbyt wielu i szanować się tego miejsca i tak nie nauczą. Przyrost naturalny jest zbyt duży. A, że nie między Bugiem a Odrą? Jakie to ma znaczenie?

Problemy przyszłości jednego państwa są o tyle bezsensowne, że dziś już nie ma problemów, którym zaradzić mogą pojedyncze państwa, co pokazuje pandemia, wojna i zachowanie obecnych wielkich tego świata.

A po co nasze potomstwo miałoby mieć potomstwo? Żeby patrzyło jak żyje on w jeszcze głupszym świecie i jeszcze bardziej się z nim męczy? To byłby sadyzm. Módlmy się, by nie zostać dziadkami.

Brak naszych wnuków będzie świadczył o mądrości naszych dzieci.

No posts

Ready for more?